Dziwna była dla nas ta Niedziela Palmowa. Usiedliśmy z żoną ubrani odświętnie przed telewizorem. Rozpoczęła się Msza Święta transmitowana z Jasnej Góry. Widok kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej bez wiernych wydawał się przejmujący. Zawsze w chwilach trudnych dla nas, dla narodu pielgrzymowaliśmy do Niej z prośbą o wsparcie u Syna. Dzisiaj zostali tylko kapłani. Boże dopomóż! Obyś zesłał nam ulgę w tym przejmującym czasie.