Nie jest jasne, jakie nastawienie tkwiło w pytaniu skierowanym do Jezusa: Czy tylko nieliczni będą zbawieni?

Mogło stać za nim przekonanie, że zbawieni będą tylko nieliczni, tylko ci, którzy należą do Narodu Wybranego. Dziś, inaczej niż w przeszłości, pytający widziałby wśród zbawionych po prostu dobrych ludzi, dalekich od religijnego fanatyzmu. Albo zakładałby zbawienie wszystkich, niezależnie od wyznawanej czy – co ważniejsze – ukazywanej w czynach wiary. Drzwi otwarte na oścież czy zamknięte, z możliwością wejścia tylko dla wybranych?

Ani otwarte, ani zamknięte. A jednak ciasne. Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi – mówi Jezus, nie odpowiadając jednocześnie na pytanie o liczebność zbawionych. Koncentruje uwagę uczniów na ich własnym wysiłku, własnym staraniu. Przejścia przez bramę zbawionych nie gwarantuje z góry przynależność, lecz osobisty wysiłek i świadectwa, zerwanie z grzechem, życie wiarą i miłością.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski