Mowa dziś o dobrej inwestycji i o wiarygodności. Ciągle obecna metafora drzewa zasadzonego w domu Pańskim (PSALM) albo blisko wody (PIERWSZE CZYTANIE), które – co oczywiste – przetrwa kryzysy i przyniesie dobre owoce, przekonuje, że dobre owoce życia przyniesie nam inwestycja w dobry fundament.
Jeśli tego zabraknie, będziemy hipokrytami. Gdy słyszymy to słowo z ust Jezusa, brzmi to dziś prawie ja obelga, choć „hipokryci” to po prostu aktorzy zakładających maski na scenie, wcielający się w odgrywaną rolę (EWANGELIA).
Efekty naszych działań: mowa i czyn, zdradzą, kim tak naprawdę jesteśmy i w co zainwestowaliśmy. Czy gramy, czy żyjemy. Okażą wiarygodność.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
"Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe." Reguła nadająca ton przeciętnemu zachowaniu się ludzi względem siebie. Bezprawie musi być karane; należy przepychać swoje racje; gdy jesteśmy prowokowani, bronimy się do granic możliwości; mieć ostatnie słowo do powiedzenia jest rzeczą niezwykle pomocną; a w ogóle dokąd byśmy zaszli, jeśli na wszystko będziemy się zgadzać?
Dzisiejsze teksty biblijne płyną jednak pod prąd powszechnych ludzkich przekonań: Dawid mógł zabić swojego przeciwnika Saula – nie uczynił tego. Jezus konfrontuje nas z niesamowitym wyzwaniem: miłości nieprzyjaciół, rezygnacji z przemocy, miłości bezwarunkowej. Reguła "oko za oko" przeżyła się w Jezusowym programie życiowym. Jego apel brzmi zupełnie inaczej: nie reaguj tak, jak zareagowałbyś w oparciu o ludzkie wyrachowanie, lecz zachowaj się tak, jak Bóg zachowuje się względem ciebie. Jego miłość jest całkowita (tzn. niezależna od wartości, osiągnięć, warunków). Czyż nie jest naszym ludzkim przekonaniem to, że doświadczenie bycia kochanym i zaakceptowanym pozwala łatwiej znosić trudności? Dokładnie tak samo jest z doświadczeniem miłości Boga.
Droga ku temu realizuje się w małych krokach codzienności: humor rozładowuje czasami napięte sytuacje; otwartość może pomóc rozwiązać poważny konflikt; niekiedy rezygnujemy świadomie z racji ostatniego słowa; być może uda się nam kiedyś przyjąć zadane przez kogoś cierpienie i mu przebaczyć; podarować coś tam, skąd nie otrzymamy żadnej zapłaty; nie spadnie nam korona z głowy, jeśli pierwsi uczynimy krok, rezygnując z naszej dumy... Taka postawa życiowa będzie, z czysto ludzkiego punktu widzenia, wyśmiewana znieważana i oklejona etykietą głupoty. Musimy być tego świadomi. Pozorna słabość prawdziwej miłości nie jest znakiem słabości, lecz znakiem jej mocy, wzorującej się na postawie Boga. Na dłuższą metę tylko miłość i prawda zwyciężają, gdyż tylko one są fundamentem życia w pełni.
Vienna International Religious Centre
Poczucie niemocy dopadło w dzisiejszych czytaniach i proroka Izajasza: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach (PIERWSZE CZYTANIE), i Pawła: Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży (DRUGIE CZYTANIE), i Szymona Piotra (EWANGELIA): Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym.
Bóg przywraca siłę – odpuszczając grzech. Bliskość Boga gasi lęk Piotra i gładzi jego grzechy. Bliskość aniołów w symboliczny sposób oczyszcza Izajasza. Oczyszczenie i spotkanie z Bogiem pozwala im wypłynąć na głębię.
Oczyszczenie, spotkanie z Bogiem, wzbicie się w górę – trzy pomocne pary skrzydeł. Czy jesteś już gotów, by jak Piotr trzy razy otworzyć ramiona? Czy jesteś gotów, by w obliczu aniołów powiedzieć: Oto ja, poślij mnie?
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Logika i konsekwencja dominują w dzisiejszej Liturgii Słowa. Widzimy ją u św. Pawła, który konsekwencje przyjętych założeń pokazuje tym spośród wierzących, którzy – choć wierzyli w Jezusa – powątpiewali w zmartwychwstanie (DRUGIE CZYTANIE).
Tak jak podjęta ścieżka rozumowania logicznie prowadzi do konkretnych wniosków, podobnie jest z życiem wiary: obojętnie, którą drogę podejmiemy, musimy się liczyć z tym, że przyniesie konkretne efekty, twarde konsekwencje przyjętych kryteriów.
Oto istota koncepcji „dwóch dróg”: konkretne wybory przynoszą oczywiste konsekwencje. Dla pokazania tych oczywistości Jeremiasz używa przykładu drzewa: zasadzone z dala od wody nie przetrwa.
Naukę o dwóch drogach zastosował też Jezus, ale w sposób zaskakujący. Tych, którzy – wydawało się – cierpią konsekwencje „złej drogi”: ubogich, głodnych, płaczących – nazywa błogosławionymi. Ukazuje pierwotne kryterium dobrej drogi i jednocześnie receptę na szczęście: po prostu zawsze być z Jezusem.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Często odrzuca się ludzi za mówienie prawdy. Odrzucenie Jezusa (a właściwie próba zabicia Go), nastąpiło tylko i wyłącznie z powodu Jego słów (EWANEGLIA). Bóg zapowiedział Jeremiaszowi (PIERWSZE CZYTANIE), że będą walczyć przeciwko niemu za mówienie tego, co powiedzieć chce Bóg.
Swojego proroka Bóg przygotowuje jak na wojnę: przepasz biodra, uczynię cię twierdzą warowną, kolumną żelazną i murem ze spiżu. Żeby pozostać wiernym głoszonej prawdzie, potrzeba wielkiej odwagi, lecz przede wszystkim doświadczenia Bożej miłości. Ja jestem z tobą, aby cię ochraniać – słyszy od Boga Jeremiasz.
Tylko pewność, że jest się kochanym miłością, jaką św. Paweł opisuje w DRUGIM CZYTANIU, pozwala z odwagą mówić prawdę i przekazywać nawet niepopularne treści.
To nie siła charakteru daje pewność i pozwala uwierzyć w swoje możliwości. To wiara w Słowa Boga i Jego miłość daje moc, jaką wykazał się Jezus, gdy w swojej ojczyźnie został odrzucony. Pomimo ich zamiarów, przeszedłszy pośród ich, oddalił się.
Będą walczyć przeciw tobie, ale cię nie zwyciężą.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski