Krzyż karawaka (krzyż morowy, krzyż św. Zachariasza)
Krzyż morowy, krzyż św. Zachariasza, czy karawaka używany był w Kościele katolickim, jako ochrona przed zarazą, morowym powietrzem czy epidemiami. Ma formę krzyża o dwóch belkach poziomych (tzw. krzyża patriarchalnego), z których górna jest zwykle krótsza od dolnej. Na jego powierzchni często umieszczone są krzyżyki (siedem) i litery (zwykle osiemnaście), będące skrótami modlitw i wezwań.
Najpopularniejszy krzyż związany jest z hiszpańskim miastem Caravaca, w którym znajdował się otaczany kultem pektorał z relikwiami Krzyża Świętego. Relikwia przybyła do Hiszpanii w 1229 r. podczas VI wyprawy krzyżowej. Chroniła ona miasto przed wszelkim klęskami. Repliki krzyża wykonywano z różnych metali, w tym szlachetnych, a także z drewna. Ubożsi zadowalali się karawakami odbitymi na papierze. Te niewielkich rozmiarów, przybierające niekiedy formę medalika przedmioty noszono przy sobie, na przykład zawieszając na szyi. Duże krzyże stawiano na skraju wiosek czy miast, by strzegły ich mieszkańców przed chorobami i nieszczęśliwymi wypadkami. Do Polski krzyż ten przywędrował już w XIII wieku z Rusi i Węgier. Na początku XIV wieku krzyż wraz z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego został przekazany klasztorowi łysogórskiemu przez Władysława Łokietka – dzięki temu kult relikwii rozprzestrzenił się i do dziś świętokrzyskie sanktuarium jest największym w Polsce miejscem kultu Drzewa Krzyża Świętego. Od miejsca złożenia relikwii powstała nie tylko nazwa miejsca, a także pasma górskiego, rejonu i województwa.
O mocy Krzyża Świętego
Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak bardzo Bóg kocha człowieka otwórz Ewangelię w miejscach, w których mówi ona o Jezusowej śmierci. Nie czytaj o cudach, uzdrowieniach, wskrzeszeniach, ale właśnie o Golgocie. Odnajdziesz tam naukę o chrześcijańskim sensie ofiary oraz klucz do tajemnicy Nieogarnionego.
Ofiara, asceza, rezygnacja z samego siebie – któż ze współczesnych chrześcijan chce słuchać kazań na tematy tak dziś niepopularne? Łatwiej jest przecież mówić na ambonie o cudach, o uzdrowieniach, o rozwiązywaniu codziennych problemów, na koniec okraszając wszystko chwilą zazwyczaj sztucznej radości. A przecież bez praktykowania w życiu „ducha Golgoty” nie da się zrozumieć Krzyża, a bez zrozumienia Krzyża nie da się przecież zrozumieć Ukrzyżowanego.
Czym zatem jest Krzyż? Krzyż to podpis Boga, to Boża chwała. Krzyż to wywyższenie Miłości, ale także kij na wrogów Ewangelii. I prawdą jest, że my sami nigdy nie uwolnimy się od wpływu złych ludzi jeśli Krzyż Chrystusa nie doda nam mocy. Krzyż jest bowiem zbroją wszystkich wierzących i murem nie do przebycia dla tych, którzy pragną wyrządzić nam krzywdę. On jest dumą Kościoła świętego. Jest uświęceniem kapłanów, ocaleniem dla rodzin, jest czystością męczenników, stałością w wyznawaniu wiary wyznawców i odwagą misjonarzy. Krzyż jest nadzieją na ostateczny tryumf sprawiedliwości. Jest radością i koroną wszystkich świętych, schronieniem dla osób, które popadają w grzechy, a wreszcie pokojem tych, którzy są w niebezpieczeństwie śmierci.
Współcześni chrześcijanie rzadko klękają. Z trudem przychodzi wykonywać im ten zbawienny gest nawet wówczas, kiedy przyjmują Boga w Komunii Świętej. Dla ludzi Krzyża klęczenie jest naturalnym odruchem. Wiele na temat tej modlitewnej postawy zostało już powiedziane, ale może powtórzyć to trzeba i po raz kolejny: Kto nie klęczy ten nie wierzy prawdziwie, bo nie poznał prawdy ani o wielkości Boga, ani o własnej grzeszności. Nieklęczący nie rozumieją Krzyża i nie znają jego prawdziwej mocy.
Krzyż towarzyszy nam w życiu różnych sytuacjach. Na skrzyżowaniu dróg przypomina nam, że wszędzie mamy kroczyć z Bogiem. Jest miłością rodziców błogosławiących swym dzieciom, jest sensem cierpienia leżących na szpitalnych łóżkach, jest uwolnieniem od grzechów penitentów jest wreszcie pokojem tych, którzy umierają w Panu. Przez całe wieki katolicy zwracali się także do krzyża w okresie co jakiś czas wybuchających epidemii.
Caravaca to miasto leżące na południu Hiszpanii, które wielokrotnie było świadkiem cudownych wydarzeń związanych z przechowywanym w nim krzyżem o dwóch belkach. Podanie głosi, że w XIII w., podczas wojen z muzułmanami został on, na oczach niewiernych, przyniesiony przez anioły kapłanowi, który zamierzał odprawić Mszę Świętą. Poruszony tym znakiem wódz islamski wraz ze swym dworem przyjął chrześcijaństwo. Jak się później okazało „krzyż z nieba” zawierał relikwie prawdziwego Krzyża, na którym zawisł Pan Jezus.
Caravaca, która w między czasie zmieniła swą nazwę na Caravaca della Cruz, czyli Caravaca od Krzyża bardzo szybko stała się celem licznych pielgrzymek konkurując nawet pod względem popularności z Santiago de Compostela. Przybywający do niej ludzie wielokrotnie doświadczali cudów uzdrowień duszy i ciała szerząc tym samym kult cudownego krzyża.
Do Polski krzyż ten przywędrował już w XIII wieku z Rusi i Węgier. Na początku XIV wieku krzyż wraz z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego został przekazany klasztorowi łysogórskiemu przez Władysława Łokietka – dzięki temu kult relikwii rozprzestrzenił się i do dziś świętokrzyskie sanktuarium jest największym w Polsce miejscem kultu Drzewa Krzyża Świętego.
W wydanej w 1902 r. „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunt Gloger pisał: „[Po Soborze Trydenckim] pielgrzymi zaczęli przynosić do Polski relikwiarzyki w kształcie małych krzyżyków tej samej formy i tak samo nazywanych. Pobożni w czasie morowego powietrza stawiali karawaki przy wsiach i miasteczkach, aby zaraza je mijała, i modlili się na książkach tak samo nazywanych”, a Jan Ursyn Niemcewicz podaje, że „karawaczkę miał pod Wiedniem dla ochrony król Jan III Sobieski”.
Karawaka nazywana jest często krzyżem cholerycznym, gdyż epidemie tej choroby dotykały mieszkańców Królestwa Polskiego najczęściej. W 1831 r. cholerę przywlokły wojska rosyjskie walczące z powstaniem listopadowym. Epidemie szerzyły się też w latach 1848-1855, 1866-1873 i 1893-1895. Cholera dała się we znaki również podczas I wojny światowej, a podczas drugiego światowego konfliktu ludzi dziesiątkował tyfusu. Z wybuchem każdej z tych epidemii odnawiał się kult do Krzyża o dwóch belkach, które możemy spotkać jeszcze dziś w wielu miejscowościach.
Karawaka nie jest amuletem i nie należy przypisywać jej magicznych mocy. Noszenie Karawaki, zresztą jak każdego innego Krzyża czy medalika jest swoistym wyznaniem wiary i oznaką zaufania i ucieczki do Pana Boga w czasach, w których doświadczają nas epidemie czy klęski żywiołowe.
Wobec szerzącej się dziś epidemii warto jest przypomnieć sobie ten zapomniany kult Krzyża, do którego przez całe wieki uciekali się nasi przodkowie w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Amen.
Modlitwa z krzyża Caravaca jest odmawiana w naszym kościele, w każdy piątek, po Mszy św. aż do zakończenia epidemii.
Opis krzyża (Marta Piszczakowska, Knyszyńskie krzyże typu karawaka, STUDIA PODLASKIE tom XIX, BIAŁYSTOK 2011)
Każda litera na krzyżu oznacza pierwszą literę wyrazu rozpoczynającego modlitwę.
Krzyż – Krzyż, Krzyżu. J, że wyraz ten wymawiając trzeba robić na sobie znak Krzyża świętego.
J. M. J.
1. + - Krzyżu Chrystusów! Zachowaj mnie
2. Ż – Żarliwość domu Twego niech mnie uwolni
3. + – Krzyż zwycięstwa, Krzyż panuje, Krzyż rozkazuje, przez znak Krzyża Panie uwolnij mnie od tego zaraźliwego powietrza
4. D – Daj Boże! Boże mój, uchylenie złego powietrza ode mnie i od miejsca tego
5. J – Ja w ręce Twoje Panie polecam ducha mojego, serce moje i ciało moje
6. A – Aniżeli Niebo było i ziemia, Bóg był i mocen jest uwolnić mnie od złego powietrza
7. + – Krzyż Chrystusa mocen jest uchylić złe powietrze z miejsca tego i od ciała mojego
8. B – Błoga rzecz jest oczekiwać Boskiej pomocy w milczeniu, aby zniweczyła to złe powietrze
9. S – Skłonię serce moje do czynienia sprawiedliwości Twoich, obym się nie zawstydził, że wzywałem Ciebie Panie!
10. Ż – Żarliwością uniosłem się nad niegodnymi, widząc pomyślność grzeszników, miałem nadzieję w Tobie o Boże
11. + – Krzyż Chrystusów odpędzi czarty i powietrze zepsute i zarazę oddali
12. S – Sam jestem twojem zbawieniem, mówi Pan, wołaj do mnie a ja cię wysłucham i uwolnię od złego powietrza
13. A – Ach przepość przepości wzywa, głosem Twoim Boże wypędziłeś czarty, zachowaj mnie od tego powietrza
14. B – Błogosławiony, kto ma nadzieję Panu, i nie ogląda się na próż-ność i niedorzeczności zawodne
15. + – Krzyżu Chrystusów byłeś dawniej hańbą i pogardą, teraz jesteś chwałą i uszanowaniem, bądź mi zbawieniem oddal czarta od miejsca tego i powie-trze zepsute od ciała mojego
16. Ż – Żarliwość o honor Boski niech mnie nawróci wpierw niż umrę i w Imieniu Twojem zachowaj mnie od złego powietrza
17. + – Znak Krzyża niech uwolni lub Boży i od złego powietrza tych, którzy w Nim mają nadzieję
18. H – Hardy Ludu, jakże to wywdzię-czasz się Panu? Oddaj obietnice twoje niosąc ofiarę chwały i ufaj Jemu, że mocen jest miejsce to i ciebie od złego powietrza uwolnić, bo którzy ufają mu, nie bywają zawstydzeni
19. G – Gardło moje niech się spiecze i do szczęki mojej niech przy-lgnie język mój, gdybym Cię nie miał błogosławić, uwolnij nadzieję mających w Tobie, ufam Tobie, uwolnij mnie Boże od tego złego powietrza i miejsce to – w którem Imienia Twojego wzywam
20. F – Fundamenta ziemi wstrząsnęły się ciemności całą ziemię ogarnęły w czasie Twojej śmierci Panie. Boże mój! Niech się nie stanie nikczemna czartowska moc, boś po to przyszedł Synu Boga żywego abyś zniweczył dzieła czarta; oddal mocą Twoją z miejsca tego i ode mnie sługi Twojego złe powietrze, niech się uchyli morowa zaraza ode mnie w ciemności zewnętrzne
21. + – Krzyżu Chrystusów broń nas i uchyl z miejsca tego złe powietrze i sługę Twego uwolnij od moru, boś łaskawy jest i miłosierny
22. B – Błogosławiony – kto nie spojrzał na próżności na nikczemności fałszywe, w dniu złym uwolni go Pan, Panie! Tobie zaufałem, uwolnij mnie od tego złego powietrza
23. F – Fundamentem i ucieczką stał się Pan dla mnie bom w Nim zaufał, zachowaj mnie Boże od złego powietrza
24. R – Racz wejrzeć na mnie Panie! Boże mój Wszechmogący z Świętej Stolicy Majestatu Twego, zmiłuj się nade mną dla miłosierdzia Twojego od morowego powietrza ocal mnie!
25. S – Sam jesteś uzdrowieniem mojem, uzdrów mnie! A będę uzdrowiony, zachowaj mnie! a będę zachowany
AMEN