To grozi każdemu z nas: przekonanie, że skoro jesteśmy w Kościele, to znaczy, że jesteśmy wierzący, że sama przynależność wystarczy. W pułapkę takiego przekonania wpadli Izraelici. Wiara to nie tylko bycie ochrzczonym, bycie we wspólnocie – to coś żywego, o co trzeba dbać i co można stracić, choć tej straty nie odnotuje żadna statystyka. Żywą wiarę pokazują fakty. Piotr, choć najbliżej Jezusa, okazał się „małej wiary”, gdy zobaczył Jezusa kroczącego po falach. Kobieta kananejska, choć poganka, okazała się „wiary tak wielkiej”, że większej Jezus nie widział w Izraelu. Jezus udający obojętność wobec Kananejki i losu jej córki, w rzeczywistości ukazał jej żywą, upartą, prawdziwą wiarę. Ona znała Boga lepiej niż ci, którzy byli Go najbliżej.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski