Historia zbawienia toczy się wśród drzew. Od drzewa życia, poprzez drzewo poznania dobra i zła, aż do Drzewa Krzyża. A i historia drzewa – od nasiona po dorodny okaz – wiele obrazuje. Tak wyrażano nadzieję na przyjście Mesjasza, Odrośli Dawida (PIERWSZE CZYTANIE). Taka jest logika wiary: z Królestwem Niebieskim dzieje się tak, jak z rozwojem roślin czy drzew (EWANGELIA).
Dzisiejsza liturgia zaskakuje, bo uświadamia, że nie tylko wśród tych drzew żyjemy, ale nimi jesteśmy. Starotestamentalny postulat brzmi: być jak zielone, dorodne drzewo (PIERWSZE CZYTANIE, PSALM). Zielone drzewo ukazuje, że czerpie skądś siły, że gdzieś blisko jest źródło. Jakim drzewem jestem? Zielonym, dorodnym, dającym innym owoc i schronienie (DRUGIE CZYTANIE), ukazującym źródło?
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski