Historia piękna i prosta. W Kanie Galilejskiej, na weselu, pojawia się Jezus i Maryja. Gdy brakuje wina, czyni pierwszy znak: przemienia wodę w wino.
Dziwne w tej historii, że Jan w opowiadaniu o weselu pomija jego oczywistych bohaterów: pannę i pana młodego. Tyle że... panem młodym jest Jezus (jak inaczej brzmią z tą świadomością słowa starosty weselnego...) A gdzie panna młoda? Czyje zaślubiny odbyły się w Kanie Galilejskiej?
Całego Kościoła i każdego wierzącego. To sens znaku objawionego w Kanie (EWANGELIA). Jan w zaskakujący sposób opisuje tajemnicę tak często obecną w Starym Testamencie: Bóg poślubia swój lud (PIERWSZE CZYTANIE).
Kana Galilejska z miejscowości, gdzie odbyło się najsłynniejsze wesele w historii, staje się miejscem w historii Twojego zbawienia. Jezus poślubia swój Kościół, poślubia Ciebie. Każdy z nas wszystkich jest jedyny, wybrany, ukochany. I Maryja, niezwykły świadek na ślubie, wciąż powtarza: Zróbcie wszystko, cokolwiek Wam powie.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski