Logika i konsekwencja dominują w dzisiejszej Liturgii Słowa. Widzimy ją u św. Pawła, który konsekwencje przyjętych założeń pokazuje tym spośród wierzących, którzy – choć wierzyli w Jezusa – powątpiewali w zmartwychwstanie (DRUGIE CZYTANIE).

Tak jak podjęta ścieżka rozumowania logicznie prowadzi do konkretnych wniosków, podobnie jest z życiem wiary: obojętnie, którą drogę podejmiemy, musimy się liczyć z tym, że przyniesie konkretne efekty, twarde konsekwencje przyjętych kryteriów.

Oto istota koncepcji „dwóch dróg”: konkretne wybory przynoszą oczywiste konsekwencje. Dla pokazania tych oczywistości Jeremiasz używa przykładu drzewa: zasadzone z dala od wody nie przetrwa.

Naukę o dwóch drogach zastosował też Jezus, ale w sposób zaskakujący. Tych, którzy – wydawało się – cierpią konsekwencje „złej drogi”: ubogich, głodnych, płaczących – nazywa błogosławionymi. Ukazuje pierwotne kryterium dobrej drogi i jednocześnie receptę na szczęście: po prostu zawsze być z Jezusem.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski