Ci, którzy szukają odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe, że Kościół powstał, przetrwał i – zewnętrznie – jest nawet prężną instytucją gromadzącą miliardy członków, z pewnością wymienią wiele przesłanek. Wiele z nich znajdziemy w Liturgii Słowa. Bo czyż decyzja św. Pawła o zwróceniu się ku poganom (PIERWSZE CZYTANIE) nie była „strategiczna” dla otwarcia się Kościoła na świat, kluczowa dla jego przyszłej pozycji?

Tymczasem Liturgia Słowa mówi coś zgoła innego. To nie z powodu celnych strategicznie decyzji Pawła Kościół dotarł aż po krańce ziemi. Kościół trwa, bo głosi Słowo. Przecież Paweł wraz z towarzyszami uwielbiali Słowo Pańskie. Bo w rzeczywistości Kościół jest bardziej owczarnią niż instytucją (EWANGELIA). Zasila się Słowem. Tym jedynym, pasterskim Słowem.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski