Liturgia Słowa akcentuje dziś role „gospodarza” i „gościa”. Gospodarzami są i Abraham (PIERWSZE CZYTANIE), i Marta oraz Maria (EWANGELIA). Gość w pierwszym przypadku jest kimś obcym, dotąd nieznanym, w drugim – to dobrze znany Przyjaciel Domu. Co istotne – za każdym razem to Bóg, którego pod dach przyjmuje gościnny gospodarz.

Gościnność, odbicie przykazania miłości bliźniego, raptem okazało się realizacją przykazania miłości Boga. Słowo pyta dziś nie tylko o to, jakimi gospodarzami jesteśmy dla drugiego człowieka, często obcego, ale o to, jak przyjmujemy Boga w naszym życiu.

Bóg, wielki Gospodarz Wszechświata i Pan historii, zechciał przyjąć rolę pokornego Gościa. A Maria okazała się najlepszym gospodarzem, pokazała wzór gościnności wobec Boga: słuchała Jego Słowa.

Chyba pojęła, że role gościa i gospodarza są tak naprawdę odwrotne, że to człowiek jest gościem, który ma szanse obrać najlepszą cząstkę, najlepsze dziedzictwo, stać się współgospodarzem w domu Boga. Może pamiętała pytanie z psalmu 15: Kto zamieszka na Twej górze? (PSALM).

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski