Bóg przychodzi nocą. Jezus w nocy się narodził, nocą też zmartwychwstał – o poranku grób był już pusty. Nocą, o czwartej straży, Jezus przybył do uczniów w łodzi, krocząc po jeziorze. Uprzywilejował Bóg czas nocy na spotkanie ze Sobą (DRUGIE CZYTANIE).
Liturgia Słowa uprzytamnia nam dziś najważniejsze noce w historii zbawienia, zapowiadając jeszcze jedną, tę, która przed nami: noc mojego spotkania z Bogiem. Dlatego Jezus uczy czuwania (EWANGELIA), oczekiwania, gdy Pan powróci.
Bóg przychodzi nocą, jak złodziej, choć to nie złodziej. Ale to od nas zależy, jak będziemy oczekiwali. Czy będziemy w strachu czekali na Boga jak na złodzieja, spodziewając się, że wszystko nam zabierze, czy w nadziei jak na Pana, który dopiero wszystkim nas obdaruje, przede wszystkim Sobą.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski