Kohelet przypomina rzecz niby oczywistą: prawdę o doczesności. Wszystko tu na ziemi się skończy (PIERWSZE CZYTANIE). Jezus przytacza przypowieść o człowieku sukcesu, którego w – po ludzku – najlepszym momencie swojego życia zastała śmierć (EWANGELIA).
Ale Liturgia Słowa nie podejmuje tematu bezwartościowości ludzkiego życia, nie wzywa do bezczynności w eschatologicznej perspektywie przemijania. Marność u Koheleta nie oznacza bezwartościowości, ale skończoność. Wszystkie czytania zaś koncentrują się na właśnie na ludzkim wysiłku.
Jezus wskazuje przykład człowieka sukcesu, który zainwestował w to tylko, co przeminie: skarbów w niebie nie zgromadził. Paweł pisze wprost: Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi (DRUGIE CZYTANIE), a autor Psalmu 90 poleca modlitwę: Naucz nas liczyć (PSALM). Nie chodzi o naukę matematyki, lecz takie liczenie dni naszych, by w życiowych planach i inwestycjach uwzględniać również te niebieskie.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski