Liturgia Słowa wprost bombarduje nas przeciwieństwami: powiedziano – powiadam, ogień – woda, życie – śmierć, mądrość świata – mądrość Krzyża, znieść – wypełnić, w końcu tak i nie. Wszystkie sprzeczności Bóg stawia przed nami. Wyciągamy rękę po to, co zechcemy, a Bóg szanuje daną nam wolność. Jednak nikomu nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.
Przykazania nie są nakazem, a propozycją. Więcej, nie powinny być gorsetem ciała, lecz pragnieniem serca. Stąd wybór między „tak” i „nie” nie jest tylko zewnętrzny. Dokonuje się w duszy. Idźmy za przykładem Jezusa, w którym dokonało się „tak”.
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. Aby wybrzmiało wielkie Boże „tak”, konieczne są liczne małe „nie”.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski