"Wielu jest bowiem powołanych, lecz mało wybranych." Wielu nazywa się "chrześcijanami" bez kroczenia drogą nawrócenia. Świadectwo chrztu, bez życia według woli Boga, nie wystarcza. Ta wypowiedź odnosi się tak samo do nas, jak odnosiła się do ludzi z czasów Jezusa.
"W żadnym wypadku nasze czasy nie są bardziej pogańskie, niż wcześniejsze. Co najwyżej istnieje zbyt mało wspólnot, w których oprócz mówienia o wierze, podejmowana jest próba życia według niej. Istotne jest to, jak dalece spotykają się ludzkie wspólnoty, skłaniają się ku sobie, by żyć jedno: ty jesteś moim bratem. Jestem dobry dla ciebie. Cieszę się z tobą. Cierpię z tobą. Ty zwracasz się także do mnie. Powierzam się temu, gdyż sam ufam. Wiem, że jesteś obecny. Wszystko inne: moje społeczne zobowiązania, moja pozycja nie odgrywa żadnej roli – twoje także nie. My obaj, nas dziesięciu, nas pięćdziesięciu, nas stu – skazani jesteśmy na siebie.
Nie czynimy tego jednak, tak po prostu. To wymaga nakładu energii i mądrości. Własna moc nie wystarcza na długo... Dlatego nie trzymamy się tylko siebie, lecz także kogoś, kogo nazywamy Bogiem. Trzymamy się Jezusa Chrystusa." (J. Schmidt)