Mroki historii, tragiczne wspomnienia. Doświadczały tego wielokrotnie ziemie Izraela. Kraina Zabulona, Neftalego, droga morska doświadczyły trudów szczególnie, gdy w wyniku agresji Asyrii zostały podporządkowane nowemu państwu, a lud zniewolony (PIERWSZE CZYTANIE).
Mroki teraźniejszości. Doświadcza tego wielokrotnie każda grupa, każdy człowiek. Dobro wspólnoty konkuruje z dobrem partykularnym. W Kościele też do tego dochodzi, ilekroć cokolwiek bardziej nas dzieli, niż Chrystus łączy (DRUGIE CZYTANIE).
Mroki przyszłości. Nawet niepoprawny optymista nie wie, co przyniesie jutro.
Każdy z tych mroków – przeszłości, teraźniejszości, przyszłości – dotyka naszego życia. Bóg obiecuje, że człowiek w mroku ujrzy światłość. To może brzmieć jak czcza obietnica, gdyby nie znaczący szczegół Ewangelii: Jezus rozpoczyna swoją działalność w krainie mroku, krainie Zabulona, Neftalego, przy drodze morskiej. Stamtąd powołuje pierwszych uczniów.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski