Ewangelista Marek prowadzi narrację z perspektywy Jezusa, gdy pisze: W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”. Usłyszał głos Ojca, że Go kocha. To potwierdzenie umocniło Go na początek misji.
A ta misja, dzieła, które czynił Jezus, słowa, którymi nauczał – wypełniały proroctwa. Jezus potwierdzał prawdziwość proroctwa pieśni Sługi Jahwe, które to z kolegi uwiarygadniają Jego misję.
Religia, Bóg, sakramenty, wśród nich sakrament Chrztu – to nie kwestia wierzenia w to, czego nie wiadomo na pewno, religia to nie tylko kwestia przynależności do grupy podzielającej tą samą wiarę. Bez względu na to, kto kim jest, Bóg kocha. Wiara to potwierdzenie miłości. Usłysz je.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
„Spójrz na niebo”. Dziś wiemy, że kiedy Abraham spojrzał w niebo, nie widział gwiazd „na żywo”, lecz ich stan z przeszłości. Najbliższa z gwiazd (poza słońcem) jest w odległości ponad 4 lat świetlnych od Ziemi. To oznacza, że patrząc na nią, widzimy jej stan sprzed 4 lat. A jak wyglądała Gwiazda Polarna, Abraham dowiedziałby się dopiero po 430 latach.
W niedzielę Świętej Rodziny Liturgia Słowa podsuwa podwójny wzór rodziny: rodziny Abrahama i rodziny Maryi, w której wzrastał Jezus. Jest coś jeszcze, co łączy obydwa wzorce: długo oczekiwana, a potem spełniona obietnica Boga. Rodzina jest konstelacją Bożych obietnic, Bożych historii przeprowadzanych w życiu każdego z jej członków.
„Spójrz na niebo”. Kiedy patrzymy na niebo Bożych obietnic, często jest z nimi podobnie jak z gwiazdami: widzimy ich stan obietnic z przeszłości, z momentu zapowiedzi, nie doczekawszy się jeszcze spełnienia, nie wiedząc nawet, jak wiele Bóg już zdziałał. Abraham potrzebował kilkudziesięciu lat, by w końcu przekonać się, że Boża obietnica o jego potomstwu była prawdziwa.
Potrzeba czasem lat „zwlekania”, by przekonać się, że Bóg pamięta o swoim przymierzu. Dowiemy się tego, jak Mu zaufamy, odpowiemy i uwierzymy w Jego obietnice. „Spójrz na niebo”.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Pod koniec roku liturgicznego Kościół proponuje czytania mówiące o naszym przyszłym losie. Nie straszy nas potępieniem, ale zachęca do zachowania czujności w codziennym postępowaniu.
Każdy będzie musiał zdać rachunek ze swego życia, niezależnie od tego, w jakim momencie zastanie go przychodzący Bóg. Nie muszą się Go obawiać ci, którzy żyli w bojaźni Pańskiej, czyli kroczyli Bożą drogą i realizowali Jego wolę w codzienności.
Bóg obdarował wszystkich darami, które mają nam w tym pomóc. Od naszej decyzji zależy, czy ów skarb będziemy w sobie rozwijać czy sparaliżowani strachem zakopiemy go w swych lękach.
Bóg jest nie tylko sprawiedliwym Sędzią, ale i miłosiernym Ojcem.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Niedziela Gaudete jest wezwaniem do radości. Oczekiwany Pan niebawem przyjdzie! W dzisiejszej Ewangelii Jan Chrzciciel mówi nawet więcej – On już jest wśród was!
Żydzi upatrywali Mesjasza w nieodpowiednim człowieku. Nie potrafili zaś rozpoznać Go w Jezusie. Aby móc zobaczyć Boga w swoim życiu, trzeba bowiem podjąć pracę nad sobą, tak by dokonało się w nas nawrócenie.
Jak zauważa św. Paweł, nie jest to sprawa prosta, jednak wysiłek zainwestowany w relację z Bogiem może stać się źródłem wielkiej radości.
Człowiek, który spotkał Boga w swoim życiu, wie bowiem, że znalazł kogoś, kto jest w stanie uleczyć jego złamane serce.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Co najmniej kilka nici łączy dzisiejsze czytania. Pierwszą z nich jest mądrość, którą znajdzie każdy, kto jej szuka (PIERWSZE CZYTANIE). W przypowieści Jezusa reprezentują ją kobiety roztropne, zapobiegliwie przygotowujące potrzebną w odpowiedniej chwili oliwę. Biblijna Mądrość to nie tyle wiedza czy intelekt, ile odpowiedzialna postawa zapobiegliwości.
Drugą nicią jest eschatologia, coraz bardziej obecna w liturgii słowa. Mądrość rozumiana jest jako wartość, której znalezienie decyduje o tym, czy życie okaże się zwycięstwem czy nie. Święty Paweł rozpisuje Tesaloniczanom scenariusz końca: co będzie, gdy przyjdzie Pan, i jak się zrealizuje zmartwychwstanie. Znaczenie eschatologiczne bez trudu znajdziemy w przypowieści o pannach.
W końcu trzecia nić pozwala „rzeczy” i „wartości” zamienić na osobę. Mądrość to sam Bóg, który daje się znaleźć (PSALM), to Pan Młody, którego powtórne przyjście będzie czasem wesela, nie apokaliptycznej traumy.
Scenariusz końca to scenariusz początku. Do wyboru dwie role: mądrych albo głupich.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski