Znajdujemy się w samym środku konfliktu. Wystarczyła jedna noc, jeden głęboki sen, by spokojne pole zamieniło się w pole walki. Chwila nieuwagi i chwast zaczyna dusić pszenicę. To bezpardonowa walka o wieczność. Wszystko rozstrzygnie się dopiero przy końcu świata, ponieważ Bóg wierzy, że chwast może jeszcze stać się pszenicą, daje nadzieję, że po występkach przyjdzie nawrócenie.
Trzeba wielkiej ostrożności, by odróżnić dobro od zła, które jest jego znakomitą imitacją. Święty Paweł pociesza, że jesteśmy przeznaczeni do chwały. Nie zostaliśmy sami na polu walki, wspiera nas Duch Święty, który przychodzi z pomocą naszej słabości. Wystarczy tylko nie zasnąć.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha – banalny z pozoru zwrot rodem z EWANGELII to w rzeczywistości wprowadzenie w fascynującą przygodę odkrywania tajemnic królestwa niebieskiego.
Jezus mówi „szyfrem” – w prostej historii zakodowuje tajemnice królestwa niebieskiego. Odkryje je każdy, kto się wsłucha, kto poważnie potraktuje Słowo Boże. Szyfr jednak trzeba nie tylko odczytać, ale i zastosować w całym życiu: taki jest sens rozszyfrowanej przez samego Jezusa przypowieści. Inaczej rozszyfrowane „słowo”, odkryty skarb, zaginie.
Ziemia to szyfr nieba. Jezus ukrywa prawdziwe znaczenie w przypowieściach, tak czyni też Bóg, „zaszyfrowując” swoje działanie w pięknie stworzenia. O tym mówią PIERWSZE CZYTANIE i PSALM. W pięknie przyrody Izraelici widzieli mądrość i opiekę samego Boga.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Przyjąć – ten wyraz najczęściej pada w dzisiejszej Liturgii Słowa – to tylko z pozoru łatwa czynność. To coś więcej niż akceptacja, tolerancja czy zawarcie znajomości. Gdy kobieta przyjmowała Elizeusza do swojego domu (PIERWSZE CZYTANIE), miała przygotowany pokój, zarezerwowaną przestrzeń właśnie dla niego. Przyjąć potrzebującego to znaleźć dla niego konkretne miejsce i czas, zaangażować się w pomoc.
Ciekawe, że właśnie taką drogą, drogą przyjęcia, Bóg może wkroczyć w życie człowieka. „Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje” (EWANGELIA). Kim jest ten, kogo przyjmuję, mogę rozpoznać dopiero wtedy, gdy go przyjmę. Dopóki będzie na zewnątrz mojego domu, nie będę wiedział, kim jest. Nie będę wiedział, kim jest Bóg.
A wtedy zacznie się przedziwna historia Bożego prowadzenia, Jezusowa „nagroda proroka”.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Liturgia Słowa pokazuje dziś Króla i Nauczyciela. Królem nazywają Boga proroctwa Starego Testamentu wyrażające tęsknotę za Mesjaszem. Nauczycielem nazywa Siebie sam Jezus: Uczcie się ode mnie.
Czy chodzi o Króla, czy Nauczyciela – naszego obrazu Boga nie powinny kreślić związane ze znaczeniem tych słów osobiste wyobrażenia, zwłaszcza jeśli są negatywne. Dlatego że to nietypowy Król – pokorny i przez to zwycięski. Nauczyciel, który własnym przykładem uczy modlitwy, pokory, niesienia krzyża.
Król z Księgi Zachariasza nadszedł. Jezus ustanawia swoje królestwo. To zupełnie inna rzeczywistość niż ta, z którą nam się kojarzą królestwa i królowie. To zapowiedź nowej ery i władcy, którego siłą jest pokora, a PR-em cichość.
To królestwo nadeszło. Król-Nauczyciel cicho oczekuje nowych uczniów.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Choć ani razu nie pojawia się ten wyraz, dzisiejsza Liturgia Słowa mówi o odwadze. Prawdziwa odwaga nie polega na tym, by nie bać się niczego. Przeciwnie, odwaga to wiedzieć, czego się bać: Bójcie się […] Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.
To mocne zdanie wprowadza perspektywę, z poziomu której rzeczywiście nie trzeba bać się tych, którzy zabijają ciało, choć duszy zabić nie mogą. To wielkie pocieszenie Jezusa znajduje potwierdzenie w doświadczeniu Jeremiasza i psalmisty: mimo iż znajdowali się w sytuacji beznadziejnej, byli prześladowani przez ludzi – nigdy nie stracili nadziei, bo zaufali Panu.
Zaufać Panu to być nieustraszonym.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski