Ślepiec przejrzał nie na początku Ewangelii, lecz wtedy, gdy rzekł: „Wierzę, Panie”.

Bóg otwiera oczy. Koryguje wzrok Samuela: w pierwszym czytaniu usłyszymy, jak prorok najpierw patrzy ludzkim wzrokiem, by w końcu widząc jak Bóg, dostrzec Dawida. W Ewangelii niewidomy od urodzenia zaczyna widzieć. Opis tego cudu to zaledwie dwa zdania. Cały – przyznajmy: długi – fragment Ewangelii mówi o czymś więcej: o niezwykłym procesie, jaki dokonał się w jego życiu i może się dokonać w każdym z nas – o przejściu z ciemności do światła.

Niewidomy to każdy, kto widzi po ludzku. Przecież faryzeuszów niemających zapewne problemów ze wzrokiem Jezus nazywa ślepymi. I jeszcze jeden szczegół: nawet po uzdrowieniu św. Jan nazywa człowieka niewidomym. Dlaczego? Bo niewidomy od urodzenia zaczyna widzieć wtedy, gdy mówi swoje ostatnie dwa słowa w Ewangelii: Wierzę, Panie.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski

Jak w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze słuchamy Ewangelii o kuszeniu Jezusa, tak w drugą co roku będzie to EWANGELIA o Przemienieniu. Liturgia Słowa podsuwa jednak jeszcze inny temat: Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej – mówi Bóg do Abrama. Weź udział w trudach i przeciwnościach – pisze św. Paweł do Tymoteusza. Wstańcie, nie lękajcie się – mówi Jezus do apostołów. Nie czas na stawianie namiotów. W trzech czytaniach trzy zachęty do pójścia w drogę. Zresztą sam Jezus na Górze Przemienienia rozmawia z Mojżeszem i Eliaszem o swoim odejściu.

Jezus przemienia się na oczach apostołów, sam słyszy głos Ojca: Tyś jest mój Syn umiłowany. Gdy człowiek dotknięty słowem Pana wyrusza, choć wie, jak trudna i pełna cierpienia będzie droga – to też jest przemienienie.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski

Łatwiej nam zrozumieć Boga, który mówi: „bądź”, „bądźcie”, proponuje, daje nam wybór. Kiedy mówi: „będziesz”, Jego słowo brzmi jak rozkaz dyktatora. Ale ton nieznoszący sprzeciwu jest częsty w Jego słowach w Biblii. Dość wspomnieć, że w taki sposób zwrócił się Archanioł Gabriel do Maryi: Poczniesz i porodzisz. Dominuje on również w dzisiejszej liturgii słowa.

„Widzę dziś Boga, który chce, żebym marzył” – napisał w jednym ze swoich komentarzy o. Łukasz Wiśniewski i jest to najlepsze wyjaśnienie „Bożego rozkazu”. Dostajemy dziś kodeks, wezwanie do świętości: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Bądźcie doskonali, a bardziej w zgodzie z oryginałem: Będziecie doskonali. To wezwanie, by marzyć. Będziesz! Naprawdę będziesz!

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski

Poznajemy dzieje grzechu. Od początku, od pierwszego kuszenia, gdzie Grzech wszedł na świat w spektakularnej scenie (PIERWSZE CZYTANIE). Przez jednego dotknął nas wszystkich. W ten sposób rozpoczęła się historia grzechu, a kuszenie, modelowo ukazane w Księdze Rodzaju, odsłania się w kolejnych aktach, powtarza się w historii ludzi, w historii Dawida, w historii mojego życia.

Ale dzieje grzechu tak się nie kończą. Zwycięża już Dawid, gdy uznaje swój grzech (PSALM). Prosi Boga o wybaczenie, bo wie, że Bóg wybacza grzech. Ostatecznie zwycięzcą nad grzechem jest Jezus, Baranek Boży, który przyszedł zgładzić grzech świata. Już na początku swej misji wciela się w sytuację kuszonego, wchodzi w skórę Ewy. Pojedynek, który ona przegrała, On wygrywa (EWANGELIA).

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski

Liturgia Słowa wprost bombarduje nas przeciwieństwami: powiedziano – powiadam, ogień – woda, życie – śmierć, mądrość świata – mądrość Krzyża, znieść – wypełnić, w końcu tak i nie. Wszystkie sprzeczności Bóg stawia przed nami. Wyciągamy rękę po to, co zechcemy, a Bóg szanuje daną nam wolność. Jednak nikomu nie przykazał być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć.

Przykazania nie są nakazem, a propozycją. Więcej, nie powinny być gorsetem ciała, lecz pragnieniem serca. Stąd wybór między „tak” i „nie” nie jest tylko zewnętrzny. Dokonuje się w duszy. Idźmy za przykładem Jezusa, w którym  dokonało się „tak”.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. Aby wybrzmiało wielkie Boże „tak”, konieczne są liczne małe „nie”.

Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski