Pustynia zakwitnie i wyda owoce. To, co suche, kamieniste, twarde, bez życia, stanie się cudownym ogrodem (PIERWSZE CZYTANIE). Niewidomi odzyskają wzrok, chromi będą chodzili, trędowaci będą oczyszczeni, głusi usłyszą, umarli zmartwychwstaną (EWANGELIA). Niemożliwa zmiana staje się faktem.
Proroctwa przekraczają granice interpretacji historycznej. Są zapowiedzią egzystencjalnego zbawienia obejmującego całego człowieka. To spełnienie najgłębszych ludzkich pragnień.
Znaki działania Jezusa nie przymuszają do wiary. Pozostawiają nas zawsze wolnymi, by móc Jego posłanie przyjąć lub odrzucić.
Oto sam Bóg przychodzi zbawić swój lud. By dokonywać czegoś, co po ludzku wydaje się niemożliwe.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Druga niedziela adwentu przenosi nas do adwentu zupełnie innego niż ten, który przeżywamy – do adwentu historii: do czasów, kiedy Izrael oczekiwał Mesjasza, nie wiedząc w ogóle, kim On będzie, jakim można Go sobie wyobrazić.
My już to wiemy. Pierwszego przyjścia Jezusa oczekujemy w sposób symboliczny, przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia. Ale czytania starotestamentalne nie tracą przez to dla nas na aktualności. Stawiają nam pytania: Na kogo czekamy? Czy Go znamy? Czy wiemy, co nam przynosi? Czego tak naprawdę od Niego oczekujemy? I czy rzeczywiście czekamy na powrót Jezusa?
Kiedy szuka się zaginionego, eksperci tworzą na podstawie świadectw portret pamięciowy. Bez niego łatwo o pomyłki. Może warto odświeżyć w sobie taki portret Oczekiwanego, który nie dość, że stworzyli prorocy, to jeszcze niczym fotografię utrwalili ewangeliści, świadkowie Mesjasza. Czy nasze oczekiwania i Oczekiwany to jedno i to samo?
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Liturgia Słowa w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata zawsze pokazuje, jak bardzo to Król wyjątkowy: inny od naszych wyobrażeń, inny od doświadczenia władcy politycznego. Zapewni coś, czego żaden władca na ziemi zapewnić nie może: zbawienie, pojednanie z Bogiem całego świata (DRUGIE CZYTANIE).
Na jeden szczegół zwraca uwagę Liturgia. Dawid, królujący w jednym z królestw, zostaje uznany królem przez wszystkie pokolenia Izraela (PIERWSZE CZYTANIE). Skazany Jezus, o którym mówią „król”, choć z szyderstwem i śmiechem, zostaje uznany za króla przez jednego z łotrów (EWANGELIA). Zresztą, natychmiast używa swojej królewskiej prerogatywy.
Król Wszechświata nie będzie moim Królem, dopóki za Króla Go nie uznam.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski
Adwent – początek nowego roku kościelnego. Ponownie przyszedł czas zadumy nad przyjściem i powrotem Chrystusa.(...) Głównymi słowami dzisiejszej Ewangelii jest lęk i upadek, ale również czuwanie, zaufanie i zbawienie. To są słowa, które mówią do nas z codziennej rzeczywistości. Sposób relacji do nas samych, do ludzi i do rzeczy, do Boga warunkuje nasze podstawowe doświadczenia. Istnieje tylko jedna rzeczywistość, która nie przemija. Jest nią sam Bóg i miłość, która od niego pochodzi. Stąd rzeczywistymi i nośnymi relacjami, nawet w odniesieniu do ponownego przyjścia Chrystusa, są tylko te, które bazują na miłości – tak jak Chrystus je ukazał. Tylko sam Bóg pozostaje wśród tego co przemija i wszystko to, co jest przeniknięte Jego miłością i podtrzymywane Jego obecnością. Lęk, który nas opanowuje, przy braku zachowania skali wartości, powinien wzmocnić naszą czujność i dodać nam odwagi, gdyż zbawienie jest blisko, nawet wówczas, gdy pozornie odczuwamy oddalenie Boga. On sam jest sprawiedliwością, o której mówi pierwsze czytanie. Lęk i upadek nie są końcem lecz jedynie zapowiedzią uzdrowienia i zbawienia, które Bóg człowiekowi obiecał w każdym czasie. Gdy spostrzeżemy przygniecenie rzeczami przemijającymi, które nas zniewalają i wywołują lęk, wówczas – w czasie Adwentu – mamy szansę rozpocząć proces zbawienia – wybawienia ze świata ułudy do realności, która spotka nas w uzdrowieniu Boga.
Vienna International Religious Centre
W dramacie męczeńskiej śmierci (PIERWSZE CZYTANIE) najbardziej uwydatnia się podwójna iluzja prześladowcy: iluzja nieśmiertelności i doczesności jednocześnie. Żyje tak, jakby na ziemi miał żyć wiecznie, choć innym funduje śmierć – dowód, że jest inaczej – chcąc ich unicestwić. Staje się panem życia i śmierci, zapominając, że sam będzie osądzony.
Pomiędzy doczesnością i wiecznością ulegamy wielu iluzjom: czasu, który jest nieograniczony, poczucia, że wolno wszystko i przed nikim nie odpowiemy. Dzisiejsza Liturgia Słowa zbija te iluzje: każe uświadomić perspektywę przemijania, końca, śmierci – i sądu. Perspektywę, której świadomy był Jezus, podążając do Jerozolimy. On, pochodząc z wieczności, nie żył w iluzji czasu nieograniczonego. My, pochodzący z doczesności, często w praktyce żyjemy tak, jakby wszystko miało trwać wiecznie.
Pomiędzy doczesnością i wiecznością jest zmartwychwstanie. Dla saduceuszów (EWANGELIA), dla prześladowców, dla wielu z nas wydaje się iluzją. Dla męczenników, dla Jezusa, dla Pawła (DRUGIE CZYTANIE) – z iluzji odziera, stając się prawdziwą nadzieją.
Jutro Niedziela; Ks. Przemysław Śliwiński, Ks. Marcin Kowalski